Strona głównaBlog › Jak wybrać dostawcę do restauracji — kryteria, pułapki i test na 30 dni

Jak wybrać dostawcę do restauracji — kryteria, pułapki i test na 30 dni

Cennik pokazuje ceny startowe. O tym, ile naprawdę zapłacisz, decydują braki w dostawie, jakość partii i to, co dzieje się z cenami po trzech miesiącach.

Cena z oferty to nie koszt

Dostawca, który jest o 5% tańszy na papierze, potrafi wyjść drożej, gdy:

  • dowozi nie to, co zamówiłeś — braki w dostawie zmuszają do awaryjnych zakupów po cenach detalicznych,
  • jakość partii skacze — gorszy surowiec to niższa wydajność po obróbce, czyli wyższy koszt porcji przy tej samej cenie za kilogram,
  • podnosi ceny po okresie próbnym — pierwsza oferta bywa wabikiem,
  • dowozi w niewygodnych godzinach — ktoś musi przyjąć dostawę, a to koszt pracy.

Dlatego wyboru nie robi się z cennika, tylko z kilku kryteriów naraz.

Kryteria, które faktycznie mają znaczenie

KryteriumNa co patrzeć
Kompletność dostawIle procent zamówienia przyjeżdża w komplecie
Stabilność jakościCzy wydajność po obróbce jest powtarzalna między partiami
ElastycznośćMinimalna wartość zamówienia, częstotliwość, okna dostaw
Warunki płatnościTermin płatności realnie wydłuża Twój cash flow
Reakcja na reklamacjęCzas i sposób załatwienia zwrotu lub korekty
Przejrzystość cenCzy cennik obowiązuje, czy „ustalamy przy zamówieniu"
Faktury w KSeFCzy dostawca wystawia poprawnie — patrz KSeF krok po kroku

Ilu dostawców to dobra liczba

  • Jeden na kategorię to ryzyko. Awaria, urlop kierowcy albo spór o reklamację blokuje Ci kuchnię.
  • Pięciu na kategorię to koszt. Więcej zamówień, więcej dostaw do przyjęcia, mniejsze wolumeny u każdego, więc gorsze ceny.
  • Dwóch, czasem trzech na kluczową kategorię to rozsądny kompromis: masz alternatywę i realny argument w negocjacjach.

Test na 30 dni — zanim przeniesiesz cały wolumen

Nie przerzucaj wszystkiego na nowego dostawcę od razu. Daj mu wycinek asortymentu i mierz:

  1. Kompletność — ile pozycji z zamówienia faktycznie przyjechało.
  2. Terminowość — czy dostawy trafiają w umówione okno.
  3. Ceny po fakcie — porównaj ceny z faktur, nie z oferty. To dwie różne rzeczy.
  4. Jakość — zważ kilka partii przed i po obróbce, policz wydajność.
  5. Reklamacje — zgłoś jedną drobną i zobacz, jak przebiega.

Po miesiącu masz dane zamiast wrażeń. Jeśli dostawca wypada dobrze, zwiększasz udział; jeśli nie — kosztowało Cię to ułamek zakupów, a nie stabilność całej kuchni.

Kiedy zmieniać, a kiedy negocjować

Zmiana dostawcy kosztuje: nowe indeksy produktów, inne opakowania, przestawienie zamówień, ryzyko. Zanim zmienisz, sprawdź, czy obecny nie wyrówna ceny — mając w ręku konkretne porównanie z faktur, rozmowa trwa jeden telefon.

Zmiana ma sens, gdy różnica jest trwała (nie jednorazowa promocja), dotyczy pozycji o dużym udziale w zakupach, a obecny dostawca nie chce rozmawiać.

Bez historii cen wybierasz na wyczucie

Żeby porównać dwóch dostawców uczciwie, musisz zestawić cenę za jednostkę porównywalną (kg, litr) tego samego produktu w tym samym okresie — a nie ceny kartonów o różnej gramaturze. Ręcznie da się to zrobić raz; przy 300 pozycjach nie da się robić tego regularnie.

Spendly czyta faktury z KSeF i pokazuje ten sam produkt u różnych dostawców obok siebie, z ceną przeliczoną na jednostkę i historią zmian. Widzisz, gdzie realnie przepłacasz i ile odzyskasz po przeniesieniu wolumenu — zanim podejmiesz decyzję.

Wybieraj po kompletności dostaw, stabilności jakości i cenach z faktur, nie z ofert. Testuj miesiąc na wycinku asortymentu. I trzymaj alternatywę na kluczowych kategoriach — to ona daje Ci siłę w rozmowie o cenach.

Policz food cost automatycznie z Spendly

Faktury z KSeF, OCR paragonów i alerty cenowe w jednym miejscu. Okres testowy — bezpłatnie.

Rozpocznij za darmo